
Dziś w JCB Hall w Japonii odbyła się gala RISE 85. Główną atrakcją eventu było Grand Prix wagi ciężkiej, a także pierwsza w historii organizacji walka kobiet o pas mistrzowski. W turnieju wzięli udział tak znani zawodnicy jak Mighty Mo, czy Stefan Leko, jednak nie byli oni w stanie awansować nawet do półfinałów, gdyż obaj przegrali pierwsze pojedynki. Makoto Uehara wygrał z Leko przez jednogłośną decyzję sędziowską, Mighty Mo natomiast został znokautowany w 2:49 trzeciej rundy przez Raomaru. Pozostałymi półfinalistami byli Singh "Heart" Jaideep oraz Jan Soukup, którzy pewnie wygrali swoje pierwsze walki. Starcie o pas mistrzowski w wadze koguciej trwało zaledwie półtorej minuty, tyle czasu bowiem potrzebował Kenji by znokautować Dykiego i zgarnać tytuł mistrza RISE. Tytuł Królowej Rise (-48 kg) przypadł Renie, która pokonała Erikę Kamimurę w pięciorundowym thrillerze minimalną przewagą punktową. Starcie to z pewnością zyskałoby tytuł walki wieczoru, gdyby nie fakt, że nieco wcześniej odbyły się półfinały turnieju wagi ciężkiej. Sędziowie potrzebowali dogrywki, by wyłonić zwycięzcę w walce Makoto Uehara vs Jan Soukup. Drugim finalistą okazał się Singh "Heart" Jaideep, który pięknym KO powalił Raomaru na deski. W finale przewagę miał Jaideep, który wygrał całe Grand Prix notując kolejny nokaut, jeszcze efektowniejszy w 38 sekundzie walki. Dosłownie i w przenośni "Heart" był największą gwiazdą gali RISE 85.

Stało się, dziś w nocy prezydent "It's Showtime" Simon Rutz poinformował o odwołaniu finałowego Grand Prix w K-1, a także tradycyjnego noworocznego eventu. Krótką aczkolwiek treściwą informację: - FEG, które jest firmą matką dla K-1 jest technicznie bankrutem - Rutz wygłosił na łamach portalu swojej organizacji w poniedziałek, jednak większość zachodnich mediów poinformowała o tym dopiero po paru dniach sprawdzając swe źródła. Pewnie wielu z was myśli, że słowa Rutza uderzają w konkurencję i promotor chce zorganizować własny event kosztem oczerniania FEG. Nic bardziej mylnego, It's Showtime planowało bowiem olbrzymią współpracę zarówno pod względem udziału zawodników, jak i produkcji eventu noworocznego, stąd smutek i rozgoryczenie Rutza. Informacja ta jest pierwszym potwierdzeniem kłopotów finansowych FEG przez tak poważanego w branży człowieka. Wiadomo, że po opuszczeniu szeregów FEG przez Alistaira Overeema, Badra Hariego oraz Gokhana Sakiego ciężko byłoby zorganizować galę, która nie tylko zapewniłaby wpływy z biletów, lecz także doskonały peak podczas transmisji telewizyjnej. Informowaliśmy was niedawno o finałowym Grand Prix K-1 w Chinach, niestety jedyną szansą dla uratowania tej imprezy byłoby postawienie na zupełnie nieznanych lokalnych zawodników, ponieważ wizy dla zawodników zagranicznych nie zostały opłacone a tym bardziej potwierdzone przez Chiński rząd. Obecnie większość problemów z wykupieniem praw lub kontynuację działalności pod inną banderą blokuje brak podpisu jednego z współwłaścicieli FEG pana Kazuyoshi Ishii. Ishii był twórcą marki K-1 i jej głównym promotorem, jednak w 2003 roku trafił za kratki za przestępstwa podatkowe, był także podejrzany o współpracę z Yakuzą. Po wyjściu z więzienia Kazuyoshi usunął się w cień i podjął współpracę z założycielem FEG Sadaharu Tanikawą, byłym dziennikarzem, który "zaopiekował" się brandem Ishiiego, gdy ten był w więzieniu. Simon Rutz przedstawia kilka rozwiązań najlepszych dla organizacji, Tanikawa znalazł już inwestora w Korei Południowej, który gotów jest wyłożyć ogromne pieniądze na przejęcie praw do marki K-1, jednak część praw do marki posiada japońska firma Barbizon, która zastanawia się nad organizowaniem eventów pod inną nazwą, co więcej Bas Boon szef Golden Glory znalazł potężnego inwestora w USA, który byłby w stanie produkować eventy na skalę podobną do gal UFC, jednak wszystkie wymienione opcje stoją w miejscu. Dlaczego? Ponieważ Kazuyoshi Ishii, nie złożył jeszcze nigdzie swojego podpisu.
PS: Nie martwcie się o galę DREAM, w sylwestra odbędzie się gala jednak nie będzie ona tytułowana "Dynamite!!", co więcej, odbędą się na niej jedynie walki w formule MMA.
Paweł Słowiński obronił tytuł Mistrza Świata wagi ciężkiej federacji ISKA w kickboxingu. Jedyną informacją jaką podali organizatorzy jest fakt, że Polak mieszkający obecnie w Australii znokautował swojego rywala. Peter Graham jest starym znajomym naszego zawodnika, gdyż było to trzecie starcie obydwu fighterów. Do tej pory był remis 1:1, więc zwycięstwem na gali Kings of Kombat 4 Sowiński zapewnił sobie przewagę w prywatnych porachunkach.
Jeszcze niedawno rewanżowy pojedynek obu panów wydawał nam się niemożliwy, jednak Przemysław Saleta podjął zaskakującą decyzję i zgodził się na rewanż z Marcinem Najmanem. Walka nie odbędzie się jednak na zasadach MMA jak pierwotnie zakładano. Tym razem obaj panowie zmierzą się na zasadach K-1, czyli będzie to pojedynek kickbokserski, obfitujący w uderzenia pięściami i kopnięcia (miejmy nadzieję). Najman uniknie dzięki temu kolejnej kompromitacji, wszyscy bowiem wspominają to jakie duszenie odklepał w pierwszym pojedynku. Prezentujemy krótką wypowiedź Salety jaką udzielił dla Orange Sport Info :
"5 listopada na Torwarze spotkam się jeszcze raz z Najmanem w ringu. Dlaczego Najman zdecydował się na K-1 nie mam pojęcia. Ja tego nie traktuję tego pojedynku w kategoriach osobistych, bo osobiste sprawy załatwiłem już w MMA. Dla mnie jest to promocja wyjazdu Riders Tour Thailand ."

Największa i najbardziej rozpoznawalna marka kickboxingu na świecie, K-1, nie jest już w rękach FEG, donosi MMAFighting.com. K-1 oraz wszystkie marki towarzyszące zostały zakupione przez japoński koncern Barbizon. FEG i dotychczasowy prezes K-1, Sadaharu Tanikawa kierowali spółką od 2003 roku. W ostatnim czasie nadszedł jednak spory kryzys na japońskiej scenie MMA i kickboxingu. K-1 nie wykazywało płynności finansowej i włodarze jej spółki matki zdecydowali się na sprzedanie jej wspomnianemu Barbizon. Wraz z zakupem K-1 firma ta pozyskała także szereg innych, znanych marek, takich jak:
K-1
K-1 Grand Prix
K-1 Fighting Network
K-1 World GP
K-1 International Association
K-1 World Association
Federation Internationale de K-1 Association
K-1 Exercise
Dynamite!
K-1 Premium Dynamite!
W rękach FEG pozostały K-1 Koshien, K-1 MAX i Dream. Marka K-1 powstała w 92 roku ubiegłego stulecia. Założona została przez Kazuyoshi Ishii, twórcę systemu Seidokan Karate. Przez lata organizacja ta stała się synonimem kickboxingu. W roku 2002 Ishii został aresztowany za oszustwa podatkowe i w ten sposób marka K-1 trafiła do byłego dziennikarza sportowego Tanikawy. W 2003 roku powstało FEG, które wraz ze wspomnianym Tanikawą stało się właścicielem marki K-1. Nowy właściciel tej marki, Barbizon, to spółka powstała w 1967 roku. Zajmuje się hotelarstwem.
Nie tylko Badr Hari powrócił do ringu w ten weekend. Buakaw Por Pramuk, legendarny zawodnik specjalizujący się w brutalnych atakach podczas klinczu i wysokich kopnięciach, także zaprezentował się fanom w ostatnich dniach. Prezentujemy Wam pełne starcie Pramuka z Francuzem Djime Coulibaly.
Po rocznej przerwie na ring wrócił Badr Hari. Niegrzeczny chłopiec kickboxingu zmierzył się w minioną sobotę na francuskiej gali It's Showtime z przedstawicielem gospodarzy, Gregorym Tony. Nie była to długa walka...

Mariusz Pioskowik: Poświęciłem wiele dla tej walki
Mariusz Pioskowik (6-4), czołowy polski zawodnik wagi piórkowej, z powodu kontuzji nie zawalczy 27 kwietnia w Spodku na MMA Attack 2. Popularny Dyzio w ostatnim etapie przygotowań do walki z Paulem Reed doznał groźnej kontuzji kolana. - Skręciłem kolano na treningu, podczas walk zadaniowych. Mój uraz jest na tyle poważny,…
Marta Chojnoska dla fightcard.pl
Z przyjemnością prezentujemy Wam wywiad z Martą Chojnoską, podopieczną Marcina Różalskiego. Marta jest pierwszą zawodniczką przedstawioną przez federację KSW jako świeżo zakontraktowaną debiutantkę i zobaczymy ją najprawdopodobniej w ringu KSW już na kolejnej, dziewiętnastej gali w maju! Witam, Marta może na początek powiesz skąd u kobiety taka pasja? Zainteresowanie sportami…
Marek Chwalibogowski dla fightcard.pl
Witam Marku, co u Ciebie słychać, ponoć szykujesz się do powrotu na ring, jak zdrowie? Zgadza się, myślę o powrocie na ring ponieważ cały czas ciągnie mnie do walki, uwielbiam rywalizację i chciałbym się jeszcze sprawdzić, choć wiem , że to nie będzie łatwe. Od roku staram się "nie zapuścić"… 
Nate Marquardt vs. Tyron Woodley o pas mistrzowski wagi półśredniej
Miesha Tate nie podda się operacji
Show me the money, czyli lista płac po Strikeforce: Tate vs. Rousey
Ręka Mieshy Tate po walce z Ronda Rousey nie jest złamana
Strikeforce potwierdza datę finału GP wagi ciężkiej
KSW 18 w głowach ortodoksyjnych fanów MMA jawi się jako pechowy twór dwóch biznesmenów, którzy zapędzili się na tyle w marzeniach, że zatracili szarą rzeczywistość. Warto się zastanowić nad pozycją duetu K & L w negocjacjach z Polsatem. Wszak to dla tej stacji telewizyjnej zmieniana była nazwa gali z Extra…
Stało się, po wielu galach w ostatnim czasie w tym, MMA Attack i KSW 17, przyszedł czas na ogromną aktualizację Rankingu Europejskiego fightcard.pl. Prezentujemy Wam pierwsze trójki we wszystkich kategoriach wagowych dostępnych w rankingu (kategorię piórkową dodamy w kolejnym tygodniu). Kompletny ranking w którym można znaleźć coraz więcej polskich nazwisk…