Współpracujemy

Zawodnicy
poniedziałek, 14 maja 2012 07:14

Mariusz Pioskowik o stanie swojego zdrowia

Autor

Mariusz Pioskowik, jeden z najlepszych polskich zawodników wagi piórkowej, na swoim profilu na facebooku zamieścił informację, że znajduje się obecnie w szpitalu. Ma to związek z kolejnym etapem leczenia kontuzji, której Dyzio nabawił się tuż przed pojedynkiem z Paulem Reed do którego miało dojść na MMA Attack 2 pod koniec kwietnia. W tej chwili lekarze wyjmą umieszczona w ręku zawodnika metalową płytkę, która umieszczona tam miała pomóc w dokładniejszym zrośnięciu się kości. Pioskowika w kolejnym etapie czeka jeszcze rekonstrukcja więzadła. Reprezentantowi Silesian Cage Club życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i mamy nadzieję zobaczyć go już wkrótce w walce na gali jednej z czołowych organizacji w Polsce.

Były mistrz wagi ciężkiej UFC, Tim Sylvia, który dla tej organizacji walczył po raz ostatni w 2008 roku, wciąż stara się wrócić do octagonu. 35 letni obecnie The Maine-iac prosi o pomoc w realizacji tego celu... fanów. Sylvia, głównie chyba w celu wywołania szumu wokół swojej osoby, zamieścił na poczytnym forum The UG wideo w którym w krótkim monologu stara się znaleźć odpowiedzi na najbardziej nurtujące go pytania.

- Chciałbym się dowiedzieć co jest grane z tym światem. Dlaczego niektórzy tak mnie nienawidzą. Chciałbym wykonać w tej chwili duży skok i wrócić do UFC, uważam, że należę tam. Byłem mistrzem gdy jeszcze nie było The Ultimate Fightera, gdy UFC robiło sześć gal rocznie, teraz mają gale co trzy tygodnie. Są tam tacy zawodnicy jak Struve czy Morecraft i inni, mogę ich znokautować w pierwszej rundzie. - mówi Sylvia.

- Mógłbym nawet znów zawalczyć o pas, ale nie upieram się przy tym. Chciałbym tylko wrócić i walczyć z najlepszymi. Zrobiłem więcej niż ktokolwiek inny, więcej niż Randy Couture - dodaje.

Powrót Sylvii do UFC mógłby faktycznie okazać się ciekawy, wydaje się jednak, że jest także wiele przeciw takiej ewentualności. Sylvia zwyciężył co prawda w sześciu ze swoich ostatnich siedmiu pojedynków dla mniejszych organizacji, ale wszyscy pamiętają mu kompromitujące porażki z byłym bokserem Rayem Mercerem, który znokautował go w 9 sekund czy nokaut z rąk Abe Wagnera w zaledwie pół minuty. Problemem Sylvii może być także waga. W zdecydowanej większości swoich ostatnich pojedynków występował w nieistniejącej w UFC dywizji super ciężkiej. Osiągnięcie wymaganego limitu 265 funtów dla zawodników wagi ciężkiej UFC może okazać się dla niego karkołomnym zadaniem. Powrotem do UFC Sylvii mogą wreszcie nie być zainteresowani sami włodarze organizacji, którzy nie wybaczyli mu chyba jeszcze przyjęcia lukratywnej propozycji walki z Fedorem Emelianenko w 2008 roku na gali Affliction: Banned. Pytany o możliwość powrotu tego zawodnika do UFC Lorenzo Fertitta w niedawnej sesji twitterowych pytań i odpowiedzi, stwierdził krótko: - Nie ma takiej możliwości -.

Media

środa, 15 lutego 2012 09:28

Gina Carano wystąpi w kolejnym filmie

Autor

Gina Carano, twarz kobiecego MMA na świecie, w ostatnim czasie także aktorka, otrzymała i przyjęła rolę w nowej filmowej produkcji o roboczym tytule In the Blood, podaje Hollywood Reporter. Carano obecnie promuje swój pierwszy film w reżyserii Stevena Soderbergha pod tytułem Haywire (polski tytuł Ścigana). Carano będzie także specjalnym gościem gali KSW 18, 25 lutego w Płocku.

Bohaterką In the Blood będzie kobieta (Carano), która wybiera się na urlop wraz z mężem. Podczas pobytu na Karaibach mąż zostaje porwany. Małżonka postanawia sama odnaleźć ludzi, którzy uprowadzili jej ukochanego i wymierzyć im karę. Autorami scenariusza są Bennett Yellin i James Robert Johnston.

Przyszłe plany aktorskie wskazują, że raczej długo, jeśli w ogóle kiedykolwiek jeszcze, nie zobaczymy Giny Carano w ringu lub klatce MMA. Podobna karierę w świecie filmu robi w ostatnich latach także Randy Couture. The Natural wystąpił już, między innymi, w takich produkcjach jak The Expendables i The Expendables 2, którego premiera przewidziana jest na ten rok.

Media

wtorek, 14 lutego 2012 09:15

Ostatnia walka Gary Goodridge'a

Autor

Legenda sportów walki, Gary Goodridge, ma przed sobą najważniejszą walkę życia. Były zawodnik UFC, Pride i K1 usłyszał w ostatnich dniach z ust lekarzy informację, która może znokautować nawet najtwardszych. U pochodzącego z Trynidadu i Tobago Big Daddy'iego zdiagnozowano Przewlekłą Encefalopatie Urazową, chorobę, która dotyka sportowców uprawiających kontaktowe dyscypliny sportu. - Kiedy słyszysz coś takiego musisz się z tym pogodzić. Nie ma na to lekarstwa, są jakieś pigułki, które zwalniają ten proces, ale to nieodwracalne - powiedział Goodridge w rozmowie z dziennikarzem portalu MMA Weekly. Przewlekła Encefalopatia Urazowa to schorzenie, postępująca zwyrodnieniowa choroba mózgu, które wiąże się z utrata pamięci, dezorientacją, zaburzeniami osądu, problemami kontroli impulsów, depresją, a ostatecznie demencja progresywną. - Chciałbym się z tym podzielić z ludźmi, myślę, że główną przyczyna mojej choroby jest moja kariera w K1 (trwająca od 1999 do 2010 roku, przyp. red.). MMA nie było problemem, tam tak naprawdę mało jest uderzeń bezpośrednio w głowę. 90 procent moich kontuzji zdarzało się po walkach w K1. Były urazy i bóle głowy, wciąż i w kółko to samo. - kontynuuje Goodridge. 46 letni Gary Goodridge w swojej karierze kickboksera stoczył 38 pojedynków. Dwanaście z nich wygrał, przegrywał w 22 starciach, w tym w swoich ostatnich 12 pojedynkach. Podczas 11 lat został czternastokrotnie znokautowany, są to dane jedynie z jego kariery w K1. Pomimo tak dramatycznych skutków swojej kariery sportowej zawodnik nie żałuje jednak ani sekundy spędzonej na ringu i w klatkach MMA. - Niczego nie żałuję, kocham swoje życie takie jakie było. Niczego bym nie zmienił jeśli miał bym na to szansę. Miałem wspaniała karierę i życie i jestem szczęśliwy, że to wszystko zrobiłem. -

W ostatnim czasie Goodridge wydał swoją autobiografię, udziela także seminariów na całym świecie. Osobiście dodam tylko, że to kolejny "cios" w zawodników z pokolenia na którym kształtowała się moja miłość do sztuk i sportów walki. Po oglądaniu znokautowanego Cro Copa, Fedora, po informacji o chorobie Goodridge'a, już wiem, że pokolenie pierwszych, oryginalnych zawodników nieodwracalnie żegna się już z ringiem. To nieunikniony znak czasu, ale jakoś zawsze, niezmiennie boli...

Albert Sosnowski EBUW związku z ostatnimi informacjami na temat pojedynku Robert Burneika vs Marcin Najman postanowiłem przedstawić wam zdecydowanie lepszych kandydatów do przemiany z zawodnika jednopłaszczyznowego w fightera MMA.

1. Albert Sosnowski (46-4-2) - bokser
Albert Sosnowski w skali popularności w Polsce ustępuje co prawda Andrzejowi Gołocie i Tomaszowi Adamkowi, jednak dzięki walce z Witalijem Kliczko zyskał rozgłos nie tylko w Europie, ale też na świecie. Wydaje się, że nie było i nie będzie lepszego momentu niż teraz do zaproszenia "Dragona" do startów w MMA. Po porażce i remisie szansę na walkę o najważniejsze pasy mistrzowskie przepadły, a niespełna 33 letni bokser powinien poszukać okazji do zarobienia pieniędzy w inny sposób. Dobrych zawodników wagi ciężkiej w MMA w Polsce jest niewielu, a wśród typowych uderzaczy próżno szukać fightera z tak doskonałymi osiągnięciami w boksie lub K-1. Niewielu młodszych fanów pamięta bowiem, że Albert wywodzi się z kickboxingu, dopiero w późniejszych latach treningu skupił się na boksie. Będący w dobrej formie fizycznej "Dragon" ma za sobą dwunasto rundowe pojedynki i na pewno nie zgasłby po jednej rundzie w klatce. Biorąc pod uwagę duże zainteresowanie mediów tym zawodnikiem byłby to strzał w dziesiątkę dla polskich organizacji MMA.

2. Paweł Wolak (29-2-1) - bokser
Boksujący w wadze średniej "Wściekły Byk" po serii dziewięciu walk bez porażki, przegrał w grudniu z Delvinem Rodriguezem i zaszokował swoich fanów decyzją o zakończeniu kariery. 31 letni zawodnik pochodzący z Dębicy uchodził za jeden z największych na świecie talentów w swojej kategorii wagowej. Decyzja podjęta przez Pawła wydaje się być ostateczną, jednak kto wie czy zmiana reżimu treningowego i wprowadzenie nowych dyscyplin jak zapasy czy bjj nie byłyby bodźcem do kontynuowania kariery w innym sporcie. Ponieważ Paweł Wolak nie zgarnął nigdy tak wielkich pieniędzy jak Albert Sosnowski byłoby łatwiej przekonać go do udziału w walce na zasadach MMA oferując mu niższą gażę i zachęcając do walki przed Polską publicznością, z którą rozbrat trwa od 2007 roku.

3. Jerzy Wroński - kickbokser
Posiadający rzeszę fanów raper, a zarazem doskonały kickbokser "Juras" w kwietniu 2011 roku zadebiutował w Pucharze Świata w K-1 w Innsbrucku. Wroński w debiucie zgarnął zwycięstwo w kategorii do 75kg i udowodnił, że mimo upływających lat stale się rozwija. Rówieśnik Pawła Wolaka dający młodym ludziom dobry przykład do życia zarówno przez osiągnięcia sportowe jak muzykę z odpowiednim przekazem jest z pewnością fighterem, którego warto wypromować na większą skalę. Absolwent Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w ringu lub w klatce z pewnością przemówiłby do ludzi, którzy kategorycznie sprzeciwiają się transmisjom z gal krwawych sportów walki i być może pomógłby zmienić ich spojrzenie na całą sytuację. Wielokrotny Mistrz Polski, człowiek który prowadzi własną akademię "Street Fighter" jak dla mnie idealny nabytek dla polskiej wagi lekkiej lub półśredniej w MMA.

4. Damian Janikowski - zapaśnik
Mimo zaledwie 21 lat zapaśnik z klubu WKS Śląsk Wrocław jest uważany za jednego z najlepszych zapaśników w naszym kraju. Od wielu lat narzekamy na brak dobrych zapaśników wśród naszych zawodników MMA. Wydaje się, że Wicemistrz Świata ze Stambułu jest naszą największą nadzieją na pozytywną odmianę w tej kwestii. Damian w zapasach zgarnął wiele medali zarówno na polskiej jak i światowej arenie i pomimo młodego wieku posiada doświadczenie turniejowe, a także umiejętność ścinania wagi. Jeśli Janikowski postawił sobie za cel zdobycie tytułu Mistrza Świata w zapasach to możemy być pewni, że nie zdecyduje się na tranzycję w zawodnika MMA nim nie zdobędzie upragnionego medalu. W silnie obsadzonej dywizji średniej w MMA przydałby się dekorowany zapaśnik, który z wiekiem po podszkoleniu stójki mógłby mierzyć się z najlepszymi. Przy odpowiednim treningu za 3-4 lata ten młody chłopak mógłby spokojnie walczyć na galach największych federacji MMA na świecie.

Czy są zawodnicy, których wy chętnie zobaczylibyście w MMA?


niedziela, 27 listopada 2011 12:28

Ranking Europejski po KSW 17

Autor

Stało się, po wielu galach w ostatnim czasie w tym, MMA Attack i KSW 17, przyszedł czas na ogromną aktualizację Rankingu Europejskiego fightcard.pl. Prezentujemy Wam pierwsze trójki we wszystkich kategoriach wagowych dostępnych w rankingu (kategorię piórkową dodamy w kolejnym tygodniu). Kompletny ranking w którym można znaleźć coraz więcej polskich nazwisk możecie obejrzeć klikając w odnośnik - Ranking Europejski portalu fightcard.pl

wtorek, 15 listopada 2011 20:36

Uszol aresztowany

Autor

Poznańska Gazeta Wyborcza donosi, że dziś po południu Centralne Biuro Śledcze zatrzymało Rafała D., polskiego zawodnika MMA wagi ciężkiej, znanego pod pseudonimem Uszol. Zarzuty dla poznaniaka maja być poważne: handel narkotykami oraz działanie w zorganizowanej grupie przestępczej.

- Uszol był zaskoczony akcją, chciał uciekać, dlatego rzuciliśmy kilka granatów hukowych na ulicę, by go obezwładnić - mówi Gazecie jeden z policjantów znających kulisy akcji.

- Uszol zmieniał mieszkania. Kilka dni temu ustaliliśmy, że przebywa na Ogrodach. Został zatrzymany, kiedy wychodził z bloku - dodaje policjant.
 
Niestety w tym samym tekście redaktor Wyborczej dał także popis swojej ignorancji po raz kolejny kopiując idiotyczne wręcz stereotypy dotyczące mieszanych sztuk walki.
- (...)Uszol tymczasem odnalazł się na ringach brutalnych walk MMA, często toczonych w klatkach, w których miesza się różne sztuki walki, a dozwolone są niemal wszystkie chwyty. W jednym z wywiadów wspominał, że zaraził się tą pasją w więzieniu. -

 

sobota, 12 listopada 2011 19:07

Damian Grabowski najlepszym ciężkim w Europie

Autor

Damian GrabowskiDamian Grabowski (14-1) jest zdaniem niemieckiego serwisu grandandpound.de najlepszym ciężkim zawodnikiem w Europie. Pochodzący z Opola Grabowski po raz kolejny znalazł się w zestawieniu European Top Ten, ale tym razem od razu na miejscu pierwszym. Pitbull w swojej ostatniej walce, przez poddanie, pokonał Joaquina Ferreirę na gali MMA Attack, 5 listopada. W zestawieniu tym kolejny raz debiutuje także Michał Kita, który tym razem, po pokonaniu Ricco Rodrigueza także na gali MMA Attack, znalazł się na miejscu numer 8.

Na najwyższym miejscu w wadze średniej znalazł się także w listopadowym notowaniu ETT Mamed Khalidov.  Ten przesunął się na fotel lidera po opuszczeniu zestawienia przez Michaela Bispinga, który przez ostatnie 12 miesięcy nie walczył na Starym Kontynencie.

 

Rafał Burdzik

Rafał Burdzik: wieloletni trener sztuk i sportów walki (Kempo tai Jutsu, jiu jitsu, Kem Vo Combat) i MMA. Ekspert sztuk walki i MMA portalu fightcard.pl oraz MMAgazyn'u. W dzisiejszym felietonie jego spostrzeżenia na temat sztuk walki w mieszanych sztukach walki. Zapraszamy do lektury.

Aktualnie w środowiskach sztuk i sportów walki panuje tendencja do przyrównywania się do MMA (czyli Mixed Martial Arts – mieszanych sztuk walki) i „przekrzykiwania się”, która sztuka jest bardziej zbliżona i skuteczna w tej formule. Z uwagi na to, że nie chcę być jednym z głosów w tej bezpodstawnej dyskusji spróbuję pokrótce scharakteryzować nasz system walki i formułę MMA pod kątem podobieństw i różnic. Po pierwsze bardzo często chęć takiego przyrównywania się do MMA wynika z błędnej, w mojej ocenie, angielskiej nazwy. Sugeruje ona, że MMA to sztuka walki (Martial Arts) natomiast w rzeczywistości nią nie jest. MMA to bezsprzecznie sport walki, a właściwie opracowana formuła konfrontacji w sportach walki, podobnie jak K1. Właśnie od tego podejścia powinno rozpocząć się dyskusję i zadać sobie pytanie, czy dana sztuka walki jest praktykowana w formule sportowej. Wiele sztuk i systemów walki z założenia rezygnuje z konfrontacji sportowej, gdyż wachlarz nauczanych technik i taktyka walki ukierunkowane są na trwałe uszkodzenie przeciwnika i całkowite wyeliminowanie go z walki. Przykładem może być system Krav Maga. Z tego prostego faktu wynika także, że „najbliżej” do MMA będą miały sporty walki, a nie sztuki walki. Zakres nauczanych technik jest ograniczony regulaminem, taktyka polem i czasem walki. Natomiast cały cykl treningowy ma charakter zawodniczy i skierowany jest na maksymalizowanie cech motorycznych. Dlatego właśnie aktualnie najbardziej efektywne transfery do formuły MMA pochodzą z zapasów i K1 czy Muay Thai. Oczywiście z uwagi na globalnych wymiar MMA i jego popularność sformalizowanie go, jako sportu walki, pozwoliło na wykształcenie nowych zawodników, który już od początku trenują przekrojowo w formule MMA. Genezą MMA były organizowane na początku ostatniej dekady XX wieku turnieje NHB (No Holds Barred) lub Vale Tudo. Nazywane były one „walkami bez zasad” i faktycznie ilość zasad i ograniczeń był sprowadzony do absolutnego minimum, brak ograniczeń czasowych walki, brak ochraniaczy i rękawic, w Vale Tudo możliwość zadawania uderzeń nawet głową itp. Nikt nie nazywał wtedy tego MMA, a turnieje tego typu miały charakter skonfrontowania różnych sztuk i sportów walki. Jak wiadomo światem rządzą pieniądze i telewizja, jednak nikt nie był zainteresowany publikowanie walk bez reguł. W związku z tym sformalizowano regulamin, określono wymiar czasowy i wprowadzono ochraniacze, czyli nadano wymiar sportowy, którego wymagały media do emisji turniejów.

piątek, 14 października 2011 11:21

Wojtek Buliński - blog treningowy cz. 3

Autor

WSPol

Niestety środa i czwartek z powodu zajęć do późna nie udał mi się wyjazd do Olsztyna. Na szczęście WSPol Szczytno posiada dużą bazę sportową w postaci basenu krytego, hali sportowej, siłowni i hali sportów walki. Ta ostania składa się z dużej maty, małej maty oraz sali bokserskiej z wieloma workami, na której środku stoją dwa ringi. Początkowo chciałem udać się na trening Katana Szczytno, lecz niestety dobiegł już końcowi więc postanowiłem udać się na sale bokserską pod szlifować techniki pokazane mi dzień wcześniej przez trenera stójki z Arrachionu Olsztyn. Po przybyciu na sale zastałem tam grupę ludzi przygotowujących się do treningu, jak się okazało za chwilę miał rozpocząć się trening boksu. Dzięki uprzejmości trenera Pana Zenona Jagiełło mogłem wsiąść udział w treningu, który miał charakter bardzo techniczny. Na treningu było wiele młodzieży od kilku do kilkunastu lat obojga płci :) Z komentarzy trenera można było wyczytać, że to Panie posiadają tutaj lepszy poziom techniczny. Pan Zenon nie traktował mnie na treningu jak odludka i mimo, że to ja bylem gościem nie jego zawodnikiem poświęcał mi wiele czasu, poprawiał i objaśniał technikę. Przy tak dużej i zróżnicowanej wiekowo grupie ciężko było utrzymać dyscyplinę ale Pan Zenon nie miał z tym problemu rozstawiając po kątach nie wykonujących poleceń zawodników. Na treningu pracowałem nad dynamiką i techniką, trener zaoferował swoją pomoc jeśli będę miał jeszcze ochotę pokazać się na treningu. Następnego dnia mimo dużego zakwaszenia mięśni ruszyłem na trening w Katana Szczytno. Trenerem klubu jest Pan Jacek Szewczak wielokrotny medalista zawodów ju-jitsu. Niestety trener klubu wyjechał na zawody a w jego zastępstwie treningi prowadził Michał Lisicki (0-2), który mimo ujemnego rekordu w mojej ocenie reprezentował dobry poziom wyszkolenia technicznego i potrafił przekazać umiejętności. Zawodnicy w klubie trenują od 3 lat więc ich poziom na pewno odbiega od olsztyńskiego mma, ale posiadają dobre przygotowanie fizyczne i dużą bazę zawodników wagi ciężkiej. Klub bierze udział w zawodach amatorskich mi. Młodzieżowa Liga Spartanwear. Klub również odnosi duże sukcesy w bjj mi. W dniu 26.01.2011 roku na hali sportów walki WSPol w Szczytnie odbyły się Mistrzostwa WSPol o Puchar Komendanta Rektora w Brazylijskim Ju-jitsu i Grapplingu, które zostały zdominowane przez zawodników Katany. Narazie to tyle co mam do zeznania w tej sprawie. Pozdrawiam

Media

Strona 1 z 2

Zajrzyj także na nasze konta w serwisach:

Zoltan Sport

  • Mariusz Pioskowik: Poświęciłem wiele dla tej walki
    Autor
    Mariusz Pioskowik: Poświęciłem wiele dla tej walki Mariusz Pioskowik (6-4), czołowy polski zawodnik wagi piórkowej, z powodu kontuzji nie zawalczy 27 kwietnia w Spodku na MMA Attack 2. Popularny Dyzio w ostatnim etapie przygotowań do walki z Paulem Reed doznał groźnej kontuzji kolana. - Skręciłem kolano na treningu, podczas walk zadaniowych. Mój uraz jest na tyle poważny,…
    Czytaj dalej...
  • Marta Chojnoska dla fightcard.pl
    Marta Chojnoska dla fightcard.pl Z przyjemnością prezentujemy Wam wywiad z Martą Chojnoską, podopieczną Marcina Różalskiego. Marta jest pierwszą zawodniczką przedstawioną przez federację KSW jako świeżo zakontraktowaną debiutantkę i zobaczymy ją najprawdopodobniej w ringu KSW już na kolejnej, dziewiętnastej gali w maju! Witam, Marta może na początek powiesz skąd u kobiety taka pasja? Zainteresowanie sportami…
    Czytaj dalej...
  • Marek Chwalibogowski dla fightcard.pl
    Marek Chwalibogowski dla fightcard.pl Witam Marku, co u Ciebie słychać, ponoć szykujesz się do powrotu na ring, jak zdrowie? Zgadza się, myślę o powrocie na ring ponieważ cały czas ciągnie mnie do walki, uwielbiam rywalizację i chciałbym się jeszcze sprawdzić, choć wiem , że to nie będzie łatwe. Od roku staram się "nie zapuścić"…
    Czytaj dalej...

Blogi

  • KSW 18 - wybitnie pechowa gala
    KSW 18 - wybitnie pechowa gala KSW 18 w głowach ortodoksyjnych fanów MMA jawi się jako pechowy twór dwóch biznesmenów, którzy zapędzili się na tyle w marzeniach, że zatracili szarą rzeczywistość. Warto się zastanowić nad pozycją duetu K & L w negocjacjach z Polsatem. Wszak to dla tej stacji telewizyjnej zmieniana była nazwa gali z Extra…
    3 komentarzy

TUF Brazil

Ranking EU

  • Ranking Europejski po KSW 17
    Ranking Europejski po KSW 17 Stało się, po wielu galach w ostatnim czasie w tym, MMA Attack i KSW 17, przyszedł czas na ogromną aktualizację Rankingu Europejskiego fightcard.pl. Prezentujemy Wam pierwsze trójki we wszystkich kategoriach wagowych dostępnych w rankingu (kategorię piórkową dodamy w kolejnym tygodniu). Kompletny ranking w którym można znaleźć coraz więcej polskich nazwisk…
    Skomentuj jako pierwszy! Czytaj dalej...