Współpracujemy

czwartek, 01 grudnia 2011 21:10

Marek Chwalibogowski dla fightcard.pl

Autor 
Marek Chwalibogowski na gali Bushido Marek Chwalibogowski na gali Bushido

Witam Marku, co u Ciebie słychać, ponoć szykujesz się do powrotu na ring, jak zdrowie?
Zgadza się, myślę o powrocie na ring ponieważ cały czas ciągnie mnie do walki, uwielbiam rywalizację i chciałbym się jeszcze sprawdzić, choć wiem , że to nie będzie łatwe. Od roku staram się "nie zapuścić" bo to co robię nie można nazwać prawdziwymi treningami. Niestety kontuzja nosa której nabawiłem się rok temu wykluczyła mnie ze startów i treningów. W lutym musiałem poddać się operacji a później prawie do czerwca trwało dalsze leczenie. Dziś już ze zdrowiem jest wszystko ok i mam nadzieję , że kontuzje będą mnie omijać szerokim łukiem, czego też życzę wszystkim zawodnikom.

Ostatnio wiele się mówi o konflikcie wielu zawodników z trenerem Radlińskim, mógłbyś coś więcej powiedzieć na ten temat?
Nie wiem czy jestem odpowiednią osobą aby wypowiadać się na temat Pana Radlińskiego ponieważ od ponad roku nie trenujemy razem. Mogę jedynie powiedzieć, że był to mój pierwszy trener i wszystkie umiejętności jakie nabyłem jeśli chodzi o MMA zawdzięczam właśnie jemu. Niestety naszą współpracę zakończyłem ze względu na zaniedbania ze strony Pana Mariusza, które dotyczyły moich przygotowań do kilku ostatnich walk oraz kontraktowania moich występów na galach.
Jeśli chodzi o konflikty innych zawodników z Panem Radlińskim to nie mogę się na ten temat wypowiadać gdyż nie jest to moja sprawa.


Karierę rozpocząłeś trzema zwycięstwami z rzędu, potem było już trochę gorzej jednak rekord 5-3 i porażki z zawodnikami pokroju Borysa Mańkowskiego ujmy Ci nie przynoszą. Wolałbyś teraz dostać przeciwnika na przetarcie czy rywala z górnej półki?
Rzeczywiście początek mojej kariery zawodowej miałem dobry, później trafiłem na Litwę , gdzie zmierzyłem się z bardzo doświadczonym zawodnikiem i niestety przegrałem, był też Borys Mańkowski z którym bez wątpienia przegrałem. MMA jednak jest takim sportem w którym trzeba umieć przyjąć porażkę.
Jakiego chciałbym przeciwnika? Nie ma co ukrywać, nie jestem w życiowej formie, wracam po kontuzji, od mojej ostatniej walki minął już ponad rok więc na walkę z zawodnikiem klasy np. Mańkowskiego na pewno się nie pokuszę. Myślę, że odpowiedni byłby przeciwnik na podobnym poziomie, tak aby dać publiczności ładną walkę, jednak to nie ja wybieram sobie przeciwnika a organizatorzy gali.

W jakiej kategorii wagowej będziesz walczył w półśredniej czy w lekkiej?

Zdecydowanie w półśredniej, zawsze w takiej walczyłem i w niej czuje się najlepiej.

Podczas Twojej nieobecności pojawiło się na Polskiej scenie MMA wielu utalentowanych młodych zawodników, jednak nie mogą się pochwalić takim doświadczeniem jak Twoje. Jak to się stało, że tak wcześnie zacząłeś walczyć zawodowo?
Rzeczywiście w czasie mojej nieobecności pojawiło się mnóstwo młodych talentów z czego należy się tylko cieszyć, ponieważ to świadczy o tym, że MMA w Polsce bardzo szybko się rozwija.
Jeśli chodzi początki moich startów zawodowych to był to po części przypadek. Zawsze rwałem się do startów amatorskich i nawet nieźle mi szło, gdy pewnego razu pamiętam dokładnie był to poniedziałek jak wszedłem na salę treningową i mój ówczesny trener, Pan Radliński zaproponował mi zawodową walkę w zastępstwie jakiegoś kontuzjowanego zawodnika. Oczywiście bez zastanowienia zgodziłem się i zaczęliśmy przygotowania, gdyż walka była za pięć dni, w sobotę.

Nad czym pracowałeś w ostatnich miesiącach?
W ostatnich miesiącach skupiałem się nad poprawieniem mojego boksu oraz parteru ćwicząc w jaworznickich klubach.

Wielkie dzięki za wywiad, jeśli chciałbyś kogoś pozdrowić to proszę bardzo.
Chciałbym podziękować wszystkim osobom, które wspierają mnie w treningach i są ze mną zarówno w czasie mojego zwycięstwa jak i porażki oraz pozdrowić wszystkich sympatyków MMA w Polsce

Skomentuj

Zajrzyj także na nasze konta w serwisach:

Zoltan Sport

  • Mariusz Pioskowik: Poświęciłem wiele dla tej walki
    Autor
    Mariusz Pioskowik: Poświęciłem wiele dla tej walki Mariusz Pioskowik (6-4), czołowy polski zawodnik wagi piórkowej, z powodu kontuzji nie zawalczy 27 kwietnia w Spodku na MMA Attack 2. Popularny Dyzio w ostatnim etapie przygotowań do walki z Paulem Reed doznał groźnej kontuzji kolana. - Skręciłem kolano na treningu, podczas walk zadaniowych. Mój uraz jest na tyle poważny,…
    Czytaj dalej...
  • Marta Chojnoska dla fightcard.pl
    Marta Chojnoska dla fightcard.pl Z przyjemnością prezentujemy Wam wywiad z Martą Chojnoską, podopieczną Marcina Różalskiego. Marta jest pierwszą zawodniczką przedstawioną przez federację KSW jako świeżo zakontraktowaną debiutantkę i zobaczymy ją najprawdopodobniej w ringu KSW już na kolejnej, dziewiętnastej gali w maju! Witam, Marta może na początek powiesz skąd u kobiety taka pasja? Zainteresowanie sportami…
    Czytaj dalej...
  • Marek Chwalibogowski dla fightcard.pl
    Marek Chwalibogowski dla fightcard.pl Witam Marku, co u Ciebie słychać, ponoć szykujesz się do powrotu na ring, jak zdrowie? Zgadza się, myślę o powrocie na ring ponieważ cały czas ciągnie mnie do walki, uwielbiam rywalizację i chciałbym się jeszcze sprawdzić, choć wiem , że to nie będzie łatwe. Od roku staram się "nie zapuścić"…
    Czytaj dalej...

Blogi

  • KSW 18 - wybitnie pechowa gala
    KSW 18 - wybitnie pechowa gala KSW 18 w głowach ortodoksyjnych fanów MMA jawi się jako pechowy twór dwóch biznesmenów, którzy zapędzili się na tyle w marzeniach, że zatracili szarą rzeczywistość. Warto się zastanowić nad pozycją duetu K & L w negocjacjach z Polsatem. Wszak to dla tej stacji telewizyjnej zmieniana była nazwa gali z Extra…
    3 komentarze

TUF Brazil

Ranking EU

  • Ranking Europejski po KSW 17
    Ranking Europejski po KSW 17 Stało się, po wielu galach w ostatnim czasie w tym, MMA Attack i KSW 17, przyszedł czas na ogromną aktualizację Rankingu Europejskiego fightcard.pl. Prezentujemy Wam pierwsze trójki we wszystkich kategoriach wagowych dostępnych w rankingu (kategorię piórkową dodamy w kolejnym tygodniu). Kompletny ranking w którym można znaleźć coraz więcej polskich nazwisk…
    Skomentuj jako pierwszy! Czytaj dalej...